Posted in Dieta

Alkohol a operacja bariatryczna

Alkohol a operacja bariatryczna Posted on 12 marca 201812 komentarzy

Pewnie wielokrotnie zastanawialiście się, czy można pić alkohol po operacji bariatrycznej. Jeśli nie to sorry, ale ja przed samym zabiegiem zastanawiałam się nad tym wiele razy. W końcu jestem młodą i dość imprezową dziewczyną. Poza tym lubię czasem usiąść ze znajomymi i napić się jakiegoś drinka. Po resekcji żołądka musiałam o tym zapomnieć, na szczęście nie na długo.

Alkohol a operacja bariatryczna

Musicie wiedzieć, że jest kilka szkół apropos alkoholu a operacji bariatrycznych. Najbardziej radykalna mówi o tym, że po zabiegu bariatrycznym absolutnie i nigdy w życiu nie można pić alkoholu. Gdyby za tym przemawiały jakieś solidne argumenty, to pewnie ze smutkiem i żalem poszłabym za tym i zupełnie nie piła, ale okazuje się, że takich argumentów albo w ogóle nie ma, albo są dość słabe. Kolejna szkoła mówi o tym, że przez 2/3 miesiące nie wolno pić alkoholu. Przemawia za tym argument, że podobno w badaniach wyszło, że osoby, które skróciły sobie ten czas oczekiwania częściej cierpiały na wrzody i podobne dolegliwości. Natomiast trzecia szkoła, którą ja najbardziej lubię mówi o tym, że po wygojeniu żołądka nie ma przeciwwskazań do picia alkoholu. Wygojenie się żołądka następuje jakieś 10-14 dni po operacji. Ja osobiście odczekałam miesiąc do pierwszego drinka.

Co i jak pić po resekcji żołądka?

Ja z racji tego, że obecnie w ogóle nie piję napojów gazowanych, to w ogóle nie ruszam piwa i uczciwie mówiąc nie wiem, jak żołądek zachowa się po gazowanym. Przypuszczam, że może zachować się nieciekawie, pewnie mogą pojawić się wzdęcia itd. Poza tym napojów gazowanych czy piwa pewnie zbyt dużo w tak małym żołądku (150 ml) się nie zmieści. Ja zaczęłam od delikatnych drinków z wódki/whisky z sokiem jabłkowym tłoczonym. Oprócz tego, że czuję, że alkohol zdecydowanie szybciej uderza mi do głowy, to nie zauważyłam żadnych innych skutków ubocznych.

Przyznać trzeba, że przed zabiegiem potrafiłam całkiem sporo wypić i nieźle trzymać się na nogach. Teraz, choć moje doświadczenie nie jest w tej kwestii zbyt bogate, piłam raptem trzy razy od zabiegu, jest zupełnie inaczej. Po pierwszym drinku czuję, że zaczyna mi szumieć w głowie. Absolutnym maksem są cztery drinki, co prawda tak mentalnie czuję, że jeszcze bym mogła i wcale nie skończyłoby się to tragicznie, ale po prostu więcej alkoholu, a właściwie soku nie mieści mi się w żołądku i jestem bardzo przepita.

Mniejsza zdolność do picia – jakkolwiek abstrakcyjnie to nie brzmi, wynika z kilku powodów. Przede wszystkim z racji mniejszego żołądka inaczej wchłaniany jest alkohol, który po prostu szybciej uderza do głowy. Kolejną rzeczą jest jedzenie. Ja do czasu zabiegu raczej byłam zapobiegliwa i zawsze przed imprezką zjadłam jakiegoś kebaba, który dostarczał mi tyle tłuszczu, że alkohol znacznie wolniej na mnie działał. Teraz albo nie jem przed picie w ogóle albo skubnę jakiegoś kabanosa, czy zupkę. Nie oszukujmy się, to nie jest zbyt dobra podkładka pod alkohol.

Tak jak widzicie alkohol a operacja bariatryczna wcale się nie wykluczają. Oczywiście, że trzeba uważać i nie zapominać o tym, że każdy alkohol to puste kalorie, a do tego zazwyczaj po wyskokowych napojach chce się jeść, co również jest mega zabójcze w naszej sytuacji. Ja Was absolutnie nie namawiam na to abyście próbowali pić i nie mówię, że nie ma z tym w ogóle problemu. Ja nie doświadczyłam żadnych skutków ubocznych, żadnego bólu brzucha czy wymiotów, ale pewnie jest to kwestia indywidualna i bądźcie ostrożni!

12 comments

  1. Fajnie ze o tym napisałas.Ja jestem po resekcji zołądka z powodu nadwagi.Jeszcze 2 tygodnie i bede mógł wypić drinka 😉

  2. Nie piłam rok od operacji. A teraz wypiłam nalewkę z aronii prze wieczór całkiem sporo ok 250 ml nie upiłam się i po kieliszku wina w następnym tygodniu tez było ok!!!

    1. Od czasu do czasu przecież można sobie pozwolić, najważniejsze żeby nie przesadzać i patrzeć na to co się pije. Mi już nie wchodzi wódka z kieliszka, nie jestem w stanie łyknąć na jeden raz, ale drink już jak najbardziej spoko 😉

  3. Po co dawać się “kroić” skoro zaraz po wygojeniu sięga się po alkohol? Alkohol zwiększa łaknienie. Dla mnie to chore. Uciekać od chorób z powodu nadwagi a ładować dopalacza na jedynie w postaci alkoholu. Po prostu chore. jeszcze elaboraty na ten temat pisać. Chcecie pijcie i żyjcie znowu, z nożem na tętnicy szyjnej jak przed zabiegiem bariatrycznym…

    1. Cezary dość mocno zgeneralizowałeś. Oczywiście, że alkohol to nic dobrego, ale bez przesady, jeden, czy dwa drinki od czasu do czasu nie zaszkodzą. Poza tym to nie z piciem alkoholu musimy walczyć, tylko z jedzeniem. Naturalnie, że jeśli ktoś będzie pił 2/3 piwa dziennie, to szkoda było jego i chirurga czasu na zabieg, ale jeśli ktoś okazjonalnie strzeli sobie drinka, czy napije się lampki wina to absolutnie nic się nie stanie.

  4. Ja rozważam operację i notuję wszystkie za i przeciw, więc takie info jest bardzo pomocne 🙂 A jak jest z piciem u ciebie w ogóle? Trzeba uważniej dozować sobie kawy, herbaty i wodę wyciągu dnia bo po prostu się nie mieści, czy zwyczajnie biega się siku 3x częściej? Dla mnie trochę niewyobrażalna jest ta nowa pojemność żołądka i nie potrafię tego dobrze „przeliczyć” na to co się je i pije.

    1. Witam, jestem 3 miesiace po zabiegu, od poczatku bardzo duzo pije wody, herbaty itd, nie przyssam sie do butelki i wypijam szybko ale powiedzialbym normalnie po lyku jeszcze nie osiagnalem stanu zebym sie czyms przepil. Do ubikacji tez czesciej nie chodze. Z alkoholem nie wiem, napilem sie troche wina i ja tam wiekszej roznicy nie czuje, ale zawsze i tak lubilem tylko piwo, a z tym to wiadomo juz ciezsza sprawa.

      1. Ja miałem 27.12.18 r operacje resekcji rzadka i w wigilię wypiłem lampkę wina swojskiego ok 150ml zareagowałem dobrze nawet poprawiło mi się trawienie. W nowy rok wypiłem też winko ok 300ml i też nic się nie działo faktem jest że wódki nie piłem ale ciekawi mnie jakie będą tego skutki, i ile będę w stanie wypić 😂

    2. Trzeba pić pomału. Po zabiegu można zapomnieć o szybkim wypiciu butelki wody. Małe łyczki to podstawa. Nawet takimi małymi łyczkami śmiało można w ciągu dnia wciągnąć przeszło 2 litry wody.

  5. Ludzie nie kombinujcie , nic nie trwa wiecznie i jednak przestrzegajcie zasad, ja jestem po operacji 25 lat zaczynałam od 135 i dzisiaj staram się o nowa bo znowu jest 130 , jak poprzednicy i autorka próbowałam …byłam ciekawa a co się stanie gdy zjem …gdy wypiję …gdy …no nic się nie stało ale teraz mam znowu 130 dlatego ostrzegam NIE KOMBINUJCIE !

    1. A ile udało Ci się utrzymać wagę w normie? Oczywiście, że nie chodzi o to żeby wracać do starych nawyków, ale też chodzi o to żeby żyć w miarę normalnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook