Posted in Dieta

Dieta po resekcji żołądka

Dieta po resekcji żołądka Posted on 6 marca 20184 komentarze

Dieta po resekcji żołądka wcale nie oznacza, że mniej jem i chudnę, to największa bzdura jaką możecie usłyszeć o sposobie jedzenia osoby po zabiegu, a przynajmniej na początku!

Przypuszczam, że jeśli zdecydujecie się na zabieg zmniejszenia żołądka, to pierwszy miesiąc będzie dla Was dramatem, szczególnie jeśli po prostu kochacie obżarstwo! Dzisiaj opowiem Wam jak wyglądała moja dieta po resekcji żołądka. Co ważne, ja dostałam takie zalecenia, wiem, że każdy szpital ma jakieś swoje inne i ja ich absolutnie nie neguje. Mój chirurg powiedział mi jedną rzecz, która mnie przekonała do tak restrykcyjnej diety – „osoby, które wytrzymają ten miesiąc, mają największe efekty” – mnie to zmotywowało najbardziej, w końcu chciałabym kiedyś dojść do wymarzonej wagi i super sylwetki!

Pierwszy tydzień po resekcji żołądka

Pierwsze dwa dni po zabiegu można pić jedynie wodę niegazowaną i to w małej ilości, a co najważniejsze małymi łyczkami. Szybki i duży łyk może zakończyć się wymiotowaniem, co nie jest przyjemne tak w ogóle, a po zabiegu dodatkowo jest mocno stresujące. Zawsze gdy rwie żołądek pojawia się myśl – „a co jeśli się rozszczelni, jeśli będzie dziura”. Uwierzcie – lepiej sobie tego nie robić. Po tych dwóch dniach, kiedy jest się już w domu, można wprowadzić soki. Ja wprost nie mogłam się doczekać choćby łyku soku jabłkowego. Można kupić kilka naprawdę dobrych soków niedosładzanych i one absolutnie wystarczą, ale można robić też swoje soki. Wystarczy mieć w domu sokowirówkę, aby mieć pewność, że to co pijesz jest dobre. Ja robiłam sobie dużo soków z jabłek, marchewki, inne owoce jako dodatki i z buraków. Sok z buraków w zapachu trochę zaciąga ziemią, ale ogólnie jest naprawdę do wypicia, szczególnie jeśli doda się sporo jabłek. Warto pić buraki bo mają bardzo dużo wartości odżywczych, ale też trochę taki sok przypomina barszczyk, za którym będziecie bardzo tęsknić, więc jest, to taki substytut normalnego jedzenia. Nie jest trudno wytrzymać na samych sokach i wodzie przez tydzień czasu. Można też pić kawę bez mleka i herbaty.

Drugi tydzień po zabiegu

W drugim tygodniu jest trochę lżej jeśli ktoś lubi nabiał – maślanki, kefiry i jogurty naturalne. Ja niestety nie jestem fanką takiego jedzenia i miałam problem wmusić w siebie chociaż raz dziennie jogurt. Za to bardzo cieszyłam się ze smaku kawy z mlekiem. Do czasu zabiegu dodawałam jeszcze cukier, ale po zabiegu zupełnie z niego zrezygnowałam. Trzy soczki dziennie i jeden mały jogurt czy kefir był w zupełności dla mnie wystarczający.

Trzeci tydzień po zabiegu

W trzecim tygodniu po resekcji żołądka na stół wjeżdżają buliony. Nie macie pojęcia jak doskonale smakuje rosół bez smaku! A barszcz czerwony na dwóch kilogramach buraków powinien dostać trzy gwiazdki Michelin. Dodatkowo można jeść jogurty owoce, które w moim przypadku trochę ratowały sytuacje. W żadnym innym okresie swojego życia nie zjadłam tyle rosołów i barszczy, jak w trzecim tygodniu po zabiegu.

Czwarty tydzień po zabiegu

Po zakończonych trzech tygodniach można zacząć jeść pokarmy miksowane czyt. papki dla dzieci. Kupiłam sobie kilkanaście słoiczków papek i próbowałam oszukać siebie, że to wyjątkowo wykwintne jedzenie. Nie oszukujmy się, gdyby nie przyprawy, to na pewno bym tego nie ruszyła. Polecam czosnek niedźwiedzi, naprawdę zabija smak tych wszystkich mdłych kluseczek z delikatnym indyczkiem, albo makaroników z klopsikami. W każdym razie w końcu był, to jakiś stały pokarm, który może i nie gryzłam ale czułam jak przełykałam.

Piąty tydzień po operacji bariatrycznej

Na piąty tydzień czekałam jak na zbawienie, w końcu mogłam zjeść coś normalnego. Pierwszym moim daniem był kurczak i marchewka z pary. Generalnie po 4 tygodniach można jeść wszystko, ale nie o to chodzi w całym zabiegu i całym procesie leczenia, żeby jeść jak przed operacją. Pewnie, że można (mały żołądek, to i w małej ilości) wcinać chipsy, paluszki, burgery, frytki i całe inne piękno tego świata, ale po co? W końcu jeśli się decydujemy na ten radykalny krok, jakim jest operacja bariatryczna, to najważniejsze jest zmienić nawyki. Ja chipsy zamieniłam na ryby pieczoną, frytki z oleju na ziemniaczka maleńkiego opiekanego, mięso smażone na mięso z grilla bez tłuszczu. Generalnie w piątym tygodniu moimi najlepszymi kumplami zostali – urządzenie do gotowania na parze, sokowirówka i grill i te przydatne urządzenia w kuchni osoby będącej na diecie naprawdę się sprawdzają! Dieta po resekcji żołądka jest dość wymagająca, dlatego też dobrze jest zaopatrzyć się w wszelkie pomoce, które jedzeniu nada smak.

Oczywiście, że czasem zdarzy mi się zgrzeszyć tak jak wcześniej, ale teraz moje grzechy są lekkiego kalibru. Grzech całej porcji frytek z kebabem zamieniłam na grzeszek fryteczki i kawałek mięska skubniętego od koleżanki z talerza. Pewnie, że ugryzę komuś burgera, czy zjem kostkę czekolady, ale na tym skubnięciu się moje grzeszenie kończy. I Wam też to polecam, bo po pierwsze waga Wam w optymalnym tempie poleci w dół, a poza tym pozbędziecie się w końcu wyrzutów jedzeniowego sumienia!

4 comments

    1. Radzę sobie świetnie, mam 35 kilo na minusie od lutego tego roku. Życie jest znacznie lepsze i znacznie łatwiejsze. Mogę biegać, spacerować, skakać, robić wszystko na co mnie najdzie ochota. Pewnie, że zdarzają się trudności – np. powikłaniem po resekcji może być problem z woreczkiem żółciowym, co mnie niestety spotkało, ale wycięłam go jakiś czas temu i na razie mam spokój.

  1. Szykuje się do operacji i zastanawia mnie jak Twoja skóra po takim spadku wagi?chodzi mi oo miejsca najbardziej newralgiczne- brzuszek, ramiona…

    1. Długo myślałam, że jest okej, ale teraz widzę, że niestety nie jest dobrze. Ale przyznam, że ja prawie w ogóle nie ćwiczę, muszę zacząć, wtedy skóra się na pewno trochę wchłonie, ale na ile to nie wiem. Być może trzeba będzie usuwać :/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook