Posted in Resekcja żołądka Zabiegi bariatryczne

Zmniejszenie żołądka/mankietowa resekcja żołądka – co to takiego?

Zmniejszenie żołądka/mankietowa resekcja żołądka – co to takiego? Posted on 26 marca 20186 komentarzy

Zmniejszenie żołądka, czy tak jak profesjonalnie się ten zabieg nazywa – mankietowa resekcja żołądka, może nie jest najczęściej wykonywanym zabiegiem bariatrycznym, ale jest jednym z najbezpieczniejszych sposobów leczenia otyłości i niesie za sobą naprawdę fajne korzyści.

Jeśli spędziłeś trochę czasu na moim blogu, to wiesz, że ja właśnie przeszłam ten zabieg. Początkowo myślałam o opasce żołądkowej, ale chirurg mi ją po prostu odradził. Zbyt dużo komplikacji, zamieszania po operacji, a samo jej noszenie i przyjmowanie jakichkolwiek pokarmów nie jest zbyt przyjemne, bo np. często po złym przegryzieniu pojawiają się wymioty. Na Gastric Bypass chirurg również stwierdził, że to nie mój czas, bo to już bardzo inwazyjna metoda i stosuję się ją przy znacznie większej otyłości lub wtedy, kiedy zmniejszenie żołądka zawiodło.I po tych wszystkich rozważaniach postanowiłam zdecydować się na zmniejszenie żołądka.

Zmniejszenie żołądka – co to jest?

Cały zabieg jest inwazyjny, w końcu chirurg przecina i zszywa nam cały żołądek, od dołu do góry, oddzielając znaczną część żołądka, a formując mały żołądeczek. Oddzielona część ma nawet 85% początkowej objętości. Pomimo dużej inwazyjności, dwa dni po zabiegu wyrusza się do domu, a odczuwany ból nie jest wcale wielki. Jeśli zastanawiasz się jak wygląda zabieg resekcji żołądka, to na moim blogu znajdziesz całkiem sporo wpisów o tym.

Zmniejszenie żołądka

Zmniejszenie żołądka – jak to działa?

Po operacji najważniejszą kwestią jest to, że mamy maluteńki żołądek, zazwyczaj wygląda on jak mini woreczek, czasem zdarza się, że przypomina banana – tak jest w moim przypadku, ponieważ miałam podobno dość długi żołądek. Samo to, że mamy mniejszy żołądek powoduje, że mniej zjemy. Po pierwsze mniej się w nim zmieści, a po drugie szybciej odczujemy uczucie sytości. Receptory odczuwania sytości są umieszczone na całej długości żołądka i jeśli jest on normalnej wielkości, to wyobraźcie sobie ile trzeba zjeść, aby pokarm dotknąć receptory umieszczone na samej górze żołądka. Jeśli u osób otyłych żołądek może mieć nawet 3/4 litry, to jest to przerażająca ilość jedzenia! Więc szybsze odczuwanie sytości jest jednym z mechanizmów. Jest jednak jeszcze jeden bardzo ważny i nazywa się – gastryna. Gastryna jest hormonem produkowanym głównie w żołądku i coraz więcej badań mówi o tym, że to on jest odpowiedzialny za otyłość. Kiedy żołądek jest mniejszy, produkuje znacznie mniej tego hormonu, a co za tym idzie człowiek ma realne szanse walczyć z otyłością.

Zalety zmniejszenia żołądka

Pierwszą i pewnie dla wielu z Was najważniejszą zaletą są efekty! Szacuje się, że po operacji można zrzucić nawet 80% nadmiaru wagi. Co oznacza, że jeśli ważymy 120kg, a naszą wagą prawidłową jest 60kg, to możemy zrzucić 48kg i cieszyć się wagą 72kg – myślę, że to bardzo zadowalający efekt. Warto pamiętać, że można dojść do zupełnie prawidłowej wagi, ale to samo się nie zrobi i trzeba naprawdę sporo wysiłku w to włożyć. Kolejną ważną rzeczą, która mnie chyba najbardziej przekonała to, to, że po zabiegu można normalnie żyć. Nie trzeba pamiętać o dokładnym przeżuwaniu, tak aby jedzenie nie zakończyło się wymiotami, jak w przypadku opaski żołądkowej, nie trzeba przez całe życie brać dodatkowych suplementów, tak jak w przypadku Gastric Bypass, wszystko jest normalnie, tylko, że się mniej je i chudnie.

Ryzyko komplikacji po zmniejszeniu żołądka

Nawet wydająca się naprawdę błahą operacją, resekcja żołądka, niesie za sobą ryzyko. Przede wszystkim żołądek może okazać się nieszczelny, wtedy kończy się to kilkutygodniowym pobytem w szpitalu i życiem przez jakiś czas z drenami. Wydaje się, że skoro żołądek jest nieszczelny, to wystarczy nas jeszcze raz wziąć na stół operacyjny i pozszywać, ale niestety tak się nie da. Najlepszym sposobem jest poczekanie na to, aż żołądek sam się zagoi, a żeby się zagoił trzeba z jamy brzusznej usuwać wszystkie płyny, które z niego wyciekną – dlatego potrzebne są dreny. W tym czasie można zapomnieć o normalnym jedzeniu – żołądek musi być puściutki, więc zostają inne metody dożywiania. Kolejną rzeczą jest krwotok, który przy tak inwazyjnej operacji może się zdarzyć, wtedy albo trafia się jeszcze raz na stół albo drenami odprowadza się krew. Tak czy inaczej ponownie nie jest fajnie i przyjemnie. Niestety największym ryzykiem jest śmierć, ona z powodu powikłań zdarza się niezwykle rzadko, ale się zdarza o czym trzeba pamiętać. Ryzyko zgonu wynosi 0,13%.

Myślę, że to najważniejsze informacje o zmniejszeniu żołądka. Decyzja o tak inwazyjnym zabiegu na pewno nie jest łatwa i ja wcale Cię do niej nie chce namawiać, natomiast ja wiem, że ten zabieg zmienił moje życie zdecydowanie na lepsze. Jeśli masz jakieś pytania, to pisz śmiało w komentarzu, na pewno Ci na wszystkie opowiem!

6 comments

  1. Bardzo Ci dziękuję że w tak prosty i szczery opisałas. swoje przeżycia. Mam 60 lat i 127kg nadwagi wszystko mnie boli. Imam spowolnienie od paru lat.Lekarze nie są w stanie mi pomóc.Prawdopodobnie będę miała operacje w lipcu i bardzo się boje.ze się nie obudzą.I tak sobie myślę że te Łużna stolec to nowotwór. To ta operacja chyba mi nie zaszkodzi a może pomoze

    1. Pani Małgorzato, 127kg to sporo zbędnych kilogramów, które musi Pani nosić, co mocno obciąża Pani organizm, nie wspominając już o wszystkich chorobach, które mogą się przypałętać. Każdy zabieg jest ryzykiem, każda narkoza jest ryzykiem, ale życie z taką nadwagą jest ryzykiem największym. Ja absolutnie Pani nie namawiam, bo musi to być samodzielna, przemyślana decyzja, ale powiem Pani, że mi zabieg naprawdę pomógł. Przed operacją też ważyłam 127kg, dziś na wadze 95kg. Przeszło 30 kilo zgubiłam w niecałe 5 miesięcy. Nie ma Pani pojęcia, jakie życie teraz jest przyjemne! A co do obaw przed narkozą, na sali są lekarze, anestezjolog, który wcześniej zbiera bardzo obszerny wywiad, więc robią co mogą żeby sytuacja z nieobudzeniem się nie miała miejsca.

  2. Witam. Mam 39 lat BMI 42,5 mam ustalony termin na marzec 2019 . Mam umówioną wizytę u psychologa na NFZ. Zastanawiam się co mnie czeka? Czy jeśli się okaże, że ” zajadam emocje” to mnie zdyskwalifikuje ? Czy każdy lekarz może takie zaświadczenie wystawić, w sensie czy będzie wiedział co ma napisać?

    1. Z psychologiem bywa różnie. Jeśli masz wyznaczoną jedną wizytę, to powinno przejść sprawnie i bez kłopotu. Bywają miejsca, gdzie trzeba odbyć 10 spotkań, wtedy psycholog może różnie podejść do zajadania problemów. Każdy lekarz? Masz na myśli psychologa? Myśle, ze nie każdy wypisze Ci kwit, bo nie każdy siedzi w tym temacie. Ale generalnie się nie obawiaj wizyty, jeszcze nie słyszałam żeby kogoś psycholog zdyskwalifikował.

  3. Witajcie,
    Jestem 11 dni po operacji. Ze szpitala wypuscili na drugi dzien, wszystko wydawalo mi sie ze dla lekarzy jest rutyna i traktuja wszystkich tasmowo… Bol po operacji byl nie doopisania, najbardziej bolaly barki i bol utrzymywal sie jeszcze przez kilka dni po niej. Jak to wyglada dzis? Wczoraj bylam akurat na zdjeciu szwow, wszystko ok. Schudlam 6kg (wazylam 106kg przy wzroscie 165cm, mam 27 lat). Martwi mnie to ze przy jedzeniu papek mam bolesne skurcze, trwaja pare sekund i przechodza, zadnych innych dolegliwosci nie mam. Lekarz mowil ze to normalne, ale troche mnie to martwi. Szukam kogos w sieci kto przeszedl ten zabieg bo chciala bym o tym porozmawiac.

    1. Ból po operacji to niestety normalna sprawa. Trzeba na początku mocno się pilnować, a niepokojące objawy zgłaszać lekarzom. Tak naprawdę po zabiegu reakcje organizmu mogą być bardzo różne, trzeba czasu na dojście do siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook